Kryzys materiałowy – przyczyny

30 listopada 2021
Udostępnij

To co tak daje się odczuć nam wszystkim to efekt kryzysu surowców. Branża poligraficzna również dotknięta jest tym efektem. Często pytani jesteśmy co jest tego przyczyną?

Szanowni Państwo,

zakładam, że zauważyliście w swoim otoczeniu braki materiałów i surowców lub znaczne podwyżki cen na wszelkiego rodzaju produkty i usługi. W mediach cały czas podawane są doniesienia o braku np. chipów z Tajwanu niezbędnych w wielu sektorach przemysłu lub o wzroście cen nieruchomości spowodowanym brakiem materiałów do budowy itd.

Na Państwa prośbę sklasyfikowałem główne doniesienia z jakim mamy do czynienia w naszej branży. Skupiłem się przede wszystkim na asortymencie wykorzystywanym w naszej drukarni. Chodzi głównie o karton lity, papier powlekany, papier niepowlekany i ewentualnie materiały specjalne wykorzystywane w drukach dziełowych i akcydensowych.

Cena celulozy

W tym fragmencie pozwoliłem Sobie przedstawić Państwu wiadomość od producenta papierów w Polsce. Proszę zwrócić uwagę, że tę wiadomość otrzymaliśmy w maju tego roku a wtedy ceny w porównaniu do dzisiejszych były niskie. Proszę również zauważyć, ze wypowiadający się analitycy przewidywali, że w okresie w którym jesteśmy ceny będą się stabilizowały a jest zupełnie odwrotnie.

W nawiązaniu do przesłanej informacji o planowanych kolejnych podwyżkach chcielibyśmy wyjaśnić przyczyny takiego stanu rzeczy.
Zdajemy sobie sprawę, że tempo i skala podwyżek cen papieru z jaką mamy do czynienia w tym roku, są dość niespodziewane. Zdarzały się jednak takie sytuacje w przeszłości, jak choćby w roku 2010. Wtedy również szybko rosły ceny papieru, jednak dzisiaj mamy do czynienia z niespotykaną dotąd sytuacją w światowej ekonomii. Ceny rozmaitych surowców w naszej i pokrewnych branżach wzrosły do nienotowanych wcześniej poziomów. Tektura, kartony, papier makulaturowy, folie, polietylen, aluminium – to tylko niektóre z nich. Do tego należy dodać olbrzymie trudności z uzyskaniem gwarancji ich dostaw. To samo dzieje się na światowym rynku celulozy. Rynek boryka się z dojmującym brakiem surowca, stanowiącego podstawę naszej produkcji, skutkiem czego jest wzrost cen.
Do produkcji papierów graficznych używana jest celuloza krótkowłóknista (BHKP) oraz długowłóknista (NBSK). Krótkiej używa się dużo więcej do papierów offsetowych i powlekanych, mniej długowłóknistej. W papierach typu kraft proporcje są odwrotne. Celuloza długowłóknista zazwyczaj jest znacznie droższa. Ceny obu od początku stycznia tego roku wzrosły o ok. 38%.
Ceny nie doszły jeszcze do poziomu z 2018 roku i możliwe, że w drugim kwartale 2021 osiągną ten pułap. Analitycy przewidują jednak ustabilizowanie cen w drugiej połowie roku. Zapewne jest wiele czynników odpowiedzialnych za taki stan rzeczy. Podstawową przyczynę można upatrywać w pandemii, lecz była ona katalizatorem trendu, który i tak musiał nastąpić, ponieważ zbyt długo ceny celulozy pozostawały na bardzo niskim, nierentownym poziomie. Wprost na trend wzrostowy miały wpływ m. in. następujące czynniki:

Cena celulozy w Chinach jest kilkanaście procent wyższa niż w Europie. Dlatego wielu producentów – Ameryka Południowa jest potentatem w produkcji celulozy krótkiej eukaliptusowej – kieruje swoje transporty nie do Europy, lecz tam gdzie cena jest jeszcze wyższa a popyt niezaspokojony, czyli do Chin.
Istotny wpływ na koszty produkcji papieru mają też takie czynniki, jak wzrost cen transportu i problemy z logistyką oraz wyższe ceny innych surowców, w tym niezbędnych opakowań.
Pozostaje nam mieć nadzieję, że aktualna podwyżka będzie ostatnią w tym roku. Nie możemy jednak tego obiecać. Konkretną skalę podwyżki dla poszczególnych marek naszych papierów postaramy się przekazać w ciągu najbliższych dni.

Arctic Paper

Wzrost kosztów transportu z Chin i przenoszenie produkcji do Europy.

Przedsiębiorstwa z Chin zmniejszyły import. Z tego względu mniej statków płynie do Chin w pełni załadowanych co zwiększa koszt transportu poszczególnych towarów. Od początku roku koszt przetransportowania kontenera wzrósł co najmniej trzykrotnie.
Z Chin importowany był do Europy przede wszystkim karton. Ten chiński materiał dostępny był w Polsce pod różnymi nazwami handlowymi. To właśnie brak tego asortymentu odnotowaliśmy w pierwszej kolejności. Wiosną tego roku zaczęły pojawiać się pierwsze sygnały o zmniejszonej dostępności, a już w czerwcu poczuliśmy znaczne braki.

Obecnie w dostępnym na rynku asortymencie ponownie zaczęły pojawiać się chińskie kartony ale ich ceny znacznie wzrosły. Koszt tego surowca zwiększył się dwukrotnie.

Część produkcji została na powrót przeniesiona z Chin do Europy. Mniejsze koszty wytworzenia produktu w Chinach zostały zbilansowane przez wysokie koszty transportu do Europy. W związku z tym przedsiębiorstwa decydują się na otwieranie produkcji w Europie aby uniknąć kosztów transportu oraz kosztów wynikających z wydłużających się i nieprzewidywalnych terminów dostawy.

Planowane dyrektywy unijne

W niedalekiej przyszłości popyt na karton i papier najprawdopodobniej jeszcze dodatkowo wzrośnie ponieważ w związku z nowymi dyrektywami kraje UE będą zobowiązane do ograniczania zużycia folii. Produkcja oparta na opakowaniach foliowych, produkty z folii i substancji podobnych są już teraz stopniowo wycofywane z rynku w celu ograniczenia zanieczyszczania środowiska. Coraz więcej zleceń z branży opakowaniowej trafia do drukarni i zakładów przetwarzających papier. Popyt na materiały papierowe rośnie.

Rozwój sektora e-commerce

Gałąź gospodarki, która rozwija się sprawnie w wielu branżach na co dodatkowy, bezpośredni wpływ miała aktualna pandemia. Wiele firm przeniosło całkowicie lub w znacznym stopniu swoją sprzedaż do sklepów internetowych, tym samym zwiększając liczbę przesyłek i swoje zapotrzebowanie na materiały opakowaniowe – głównie tekturę falistą.

Warunki rynkowe

Jest jeszcze jedna przyczyna obecnej sytuacji. Każda firma, która chce utrzymać płynność produkcji aktualnie zobowiązana jest do utrzymywania bardzo dużych zapasów surowców we własnym zakresie, co dodatkowo generuje koszty magazynowania. Już od września tego roku zakłady produkcyjne starają się organizować sobie zapasy materiałów jednocześnie napędzając popyt. Każdy asortyment, który wchodzi z fabryki na stan magazynu pośrednika zostaje sprzedany od razu lub w bardzo krótkim czasie.

Komentarz

Na koniec wyliczania przyczyn pozwalam Sobie jeszcze zawrzeć komentarz z publicystyki branżowej. Bardzo proszę zapoznać się z tym krótkim tekstem:

https://www.dropbox.com/s/zfreaxvx0ha3c3u/PP_PL_276-277_E-edi.pdf?dl=0

Źródło: Print and Publishing, Wrzesień/ Październik 2021/ Wydanie 276-277/ strona 03 Editorial/ Izabela Seidl-Kwiatkowka

Efekty

Wiele przyczyn nałożyło się w jednym czasie i skutkiem tego jest obecna sytuacja.

Efektem tego jest brak możliwości wyboru w asortymencie, koniczność zastępowania stałych materiałów alternatywami i oczywiście wzrost cen. Ceny niektórych materiałów wzrosły ponad dwukrotnie.

Ponad to dużym problemem jest dostępność. Do września tego roku, prawie każdy materiał, niezależnie od ilości, był dostępny dla drukarni na drugi dzień roboczy od momentu złożenia zamówienia. Obecnie na zamówienie czeka się kilka tygodni, a nawet miesięcy.

Braki surowców mniej poczują zleceniodawcy, którzy składają stałe, zamowienia przeważnie na jeden rodzaj materiału do standardowych produktów, jak np. wydawcy regularnie zamawiający książki czy magazyny o stałych parametrach ponieważ drukarnie są w stanie przewidzieć wcześniej zapotrzebowanie materiału na stałe zamówienia i odpowiednio zaplanować dostawy nawet z bardzo dużym wyprzedzeniem. W trudniejszej sytuacji są zleceniodawcy, którzy wymagają produktów o niestandardowych rozmiarach gdzie precyzja wykonania i dbałość o zgodność z technologią ma bardzo duże znaczenie. Np.: wymagana jest okleina na album z określonym układem włókien. W sytuacji gdy czas realizacji jest determinowany jakimś wydarzeniem, np. zapowiedzianą premierą, a niezbędny określony materiał jest niedostępny, jedynym wyjściem jest decydowanie się na alternatywny, aktualnie dostępny substytut, niestety często kosztem obniżonej jakości.

Kiedy się to skończy?

W praktyce nikt nie ma na to odpowiedzi. Przedstawiciele dystrybutorów i fabryk informują, że taki trend na pewno potrwa do czerwca ale też może się utrzymać nawet do końca przyszłego roku jeśli sytuacja na światowym rynku się nie ustabilizuje.

Istnieją opracowania, że każda grupa asortymentu przeżyje „dołek” a potem wróci do stabilizacji. Takie zjawisko rzeczywiście da się zaobserwować. W pierwszej kolejności, jak pisałem wyżej, dało się zauważyć braki w tekturze falistej i kartonie. Aktualnie ich dostępność powoli wraca do normy, a czas oczekiwania względnie się skraca. Ceny niestety pozostają bardzo wysokie. Spodziewamy się podobnej charakterystyki w zachowaniu papieru powlekanego i niepowlekanego.

Szanowni Państwo, my jako drukarnia jak zwykle stoimy na straży jakości i dostępności asortymentów niezbędnych do wykonania Państwa zleceń. Z odrobiną wspólnej dobrej woli postaramy się przejść „suchą nogą” przez tą niecodzienną sytuację. Powodzenia.

PS. Artykuł będzie rozbudowywane o Państwa uwagi i wątki. Chodzi o to, żebyśmy mieli wszystko w jednym miejscu.


Projekt i wykonanie:webjaksklep.eu